"Chciałam zrobić wpis,ale nie wiem co mam napisać,ale napisze. CHALLENGE ACCEPTED!"
15.11.2013 Impreza u najdzikszej importowanej Rosjanki w całym mieście !Nie mogło być źle...było epicko.Generalnie zauważam,że to na 3 roku najbardziej kładziemy lachę na wszystko. Jak nie wszystkie nieobecności wykorzystane w październiku i listopadzie, tak impreza i chlańsko za chlańskiem.Żenua po prostu. Jeśli o imprezę chodzi, powiem krótko: mało pamiętam...w zasadzie same luki w brejnie.
Była Rosjanka w sztucznym futrze...
był jej facet...
była Monia z Frankiem...
była hołota...
i były siostry...
Janie, znamy Twój mały sekrecik :)
Nic dziwnego,że Dżin później się śnią takie rzeczy...
haha, tak poje#anego zdjęcia google nawet nie ma!
W naszej wyobraźni niech to lepiej pozostanie...AVE SATAN!
W ogóle...zauważyłam pewne podobieństwa:
AAAAAAAAAA, Friday Friday...!
I "biegnij jak po wódkę!"
To chyba byłby jeden z hołoty...
Franek hahah.
DżejDżej chwilę przed... :D
ewentualnie...
(chyba przez ten jęzor :P)
druga połowa hołoty...chociaż za dużo włosów mi się widzi :D
Przed i Po piątku :D
Dżin :D
I cała zgraja...
hue hue...♥
I po weekendzie, znów kolejny tydzień męki...
Next Friday? 6 Grudzień!
-Janie, skończyła się wódka! Polecisz?
.
.
.
-POLECAM!
A teraz jeszcze kilka obrazków z dupy, które mi się spodobały ^^
♥
FRANEK, to do Ciebie:
I tu się Małgosiu zgadzamy!
So true...a potem "Komu ja dałam? Kto mi dał?" hahah
brother from another mother
sista from another fatha lolz xD
♥ hołota...
Dżin i mina na szweste z hołotą...
yup, yup- judging you a little bit :D
Plus, Franio jako paparazzi:
hue hue.
HUH?
♥ JG ♥
Time toooo say goooodbyeeeee....
Live from New York,
Statue of Sobriety !
Seriously! :)

.jpg)




